To opowieść pisana krokami. Zaczynamy w Katmandu, gdzie sprawdzamy sprzęt i pozwolenia. Lot do Lukli otwiera drzwi do krainy wielkich gór: zapach jałowców, śmiech dzieci, szum Dudh Koshi. W Namche pierwsze spojrzenie na Everest, Lhotse, Makalu – korona Himalajów na wyciągnięcie ręki. Ścieżka prowadzi nas przez klasztor Tengboche, gdzie dźwięk mantr niesie się nad doliną, dalej przez Dingboche i Lobuche – z każdym krokiem powietrze staje się rzadsze, a widoki bardziej dramatyczne. Otwiera się królestwo Khumbu: moreny, lodowiec, a wreszcie EBC – legenda dotykalna. O świcie stajemy na Kala Patthar, gdy słońce zapala szczyty Everestu i okolicznych gigantów. Wracamy tą samą drogą do Namche i Lukli. Ta droga zostaje w pamięci jak ślad na śniegu, który topnieje bardzo wolno.
Przeczytaj na naszym blogu o tej wyprawieTransfer z lotniska w Katmandu (1345m). Jedziemy przez barwne ulice do hotelu w sercu miasta, gdzie powietrze pachnie kadzidłem i przyprawami. Po odpoczynku wychodzimy na spokojny spacer po Thamelu – sklepiki z chorągiewkami modlitewnymi, dźwięk dzwonków ze świątyń i pierwsze kubki gorącej masala chai. Wieczorem szczegółowy briefing – trasa, bezpieczeństwo, aklimatyzacja – i kolacja przy rozmowach o Himalajach.
Wczesny lot do Lukli to prawdziwa uczta dla oczu – 200-kilometrowa panorama wschodnich Himalajów rozciąga się pod skrzydłami samolotu jak żywa mapa marzeń. Śnieżne szczyty aż po horyzont przypominają, że wielka przygoda już się zaczęła. Po lądowaniu poznajemy zespół tragarzy, wiążemy ładunki i stawiamy pierwsze kroki na legendarnym szlaku. Ścieżka prowadzi przez urokliwe wioski Szerpów, gdzie zielona roślinność i wysokogórskie uprawy tworzą mozaikę kolorów. Mijamy kamienne mani, stupy i pola jęczmienia, a szum rzeki Dudh Koshi jak przewodnik prowadzi nas do Phakding, gdzie czeka ciepła herbata i pierwszy wieczór w lodge.
Przekraczamy kilka wiszących mostów nad rwącą rzeką Dudh Koshi przez Jorsalle, gdzie oficjalnie wkraczamy do Parku Narodowego Sagarmatha. Potem zaczyna się dość strome podejście do Namche, ale każdy krok wynagradza widok. Ścieżka wije się przez pachnące lasy sosnowe usiane alpejskimi kwiatami, a gdy las się rozstępuje, oczom ukazuje się pierwszy majestatyczny widok na Everest. Namche Bazaar to tętniące życiem miasteczko turystyczne, które oferuje wszystko, czego potrzeba: piekarnie z ciepłym chlebem, dostęp do emaila, kantor, sklepy ze sprzętem, restauracje i muzeum w Chrokang, które opowie nam historię tego wyjątkowego miejsca.
Wychodzimy do punktu widokowego Syangboche, a następnie do Khumjung – spokojnej wioski u stóp świętych gór, skąd podziwiamy Thamserk, Ama Dablam, Taboche, Everest z Lhotse i wiele innych, ośnieżonych szczytów. Powrót do Namche na nocleg.
Opuszczamy Namche i schodzimy do doliny rzeki Dudh Koshi, by następnie podjąć wspinaczkę przez rododendronowe lasy w stronę Tengboche. Ścieżka wiedzie przez malownicze mostki i serpentyny, a widoki na Ama Dablam, Everest i Lhotse stają się coraz bardziej majestatyczne. Docieramy do klasztoru Tengboche (3860m) – duchowego serca regionu Khumbu, położonego na wzgórzu z zapierającymi dech w piersiach panoramami. Jeśli mamy szczęście, możemy uczestniczyć w wieczornej ceremonii modlitewnej mnichów buddyjskich.
Schodzimy przez las sosnowy i brzozowy do Debuche, a następnie przekraczamy most na rzece Imja Khola. Ścieżka prowadzi przez Pangboche – najstarszą wieś w dolinie Khumbu, z urokliwym klasztorem. Stopniowo las ustępuje miejsca wysokogórskiej roślinności, a krajobraz staje się bardziej surowy. Wchodzimy do szerokiej doliny Imja i docieramy do Dingboche (4410m), wioski położonej na trawiastych tarasach z widokami na Lhotse, Island Peak i Ama Dablam. Powietrze staje się rzadsze – to czas na spokojną aklimatyzację.
Dzień aklimatyzacyjny w Dingboche z wyborem dwóch tras. Opcja 1: Podejście na wzgórze Nagarjun (5140m) – około 4 godzin marszu w obie strony. Z wierzchołka roztacza się wspaniały widok na Mt Makalu, Baruntse, Ama Dablam, Thamserku i wiele innych ośnieżonych szczytów. Opcja 2: Wycieczka do wioski Chhukung i podejście na Chhukung Ri (5330m) – dłuższa trasa, ale równie spektakularne panoramy. Obie opcje pomagają organizmowi przystosować się do wysokości. Powrót do Dingboche na nocleg – kluczowy dzień aklimatyzacyjny zgodnie z zasadą "climb high, sleep low".
Ścieżka prowadzi przez wysokogórską dolinę Khumbu, gdzie wegetacja zanika i pozostają tylko kamienie i śnieg. Mijamy Dughla i wspinamy się stromym podejściem do pamiątkowego miejsca poświęconego himalaistom, którzy zginęli w górach – kamienne stupy i tablice przypominają o sile Himalajów. Po krótkim odpoczynku kontynuujemy wzdłuż bocznej moreny lodowca Khumbu do Lobuche (4910m). Otoczenie staje się coraz bardziej surowe, a lodowiec jest już blisko. Noc w najwyżej położonym jak dotąd lodge.
Idziemy doliną Khumbu wzdłuż potężnego lodowca Khumbu, mijając Gorak Shep i kontynuując marsz przy lodowcu, czasami nawet bezpośrednio po jego powierzchni. Oddech staje się trudny na tej wysokości, ale każdy krok przybliża nas do celu. EBC (5360m) jest doświadczeniem: kolorowe namioty, modlitwy za powodzenie wypraw i surowość miejsca, gdzie zaczyna się droga na dach świata. Wracamy na noc do Gorak Shep.
Wstajemy bardzo wcześnie nad ranem, aby wejść na Kala Patthar (5644m) tuż przed świtem – gdy pierwsze światło dotyka wierzchołka Everestu, a cień gór kładzie się na dolinach. Strome podejście wymaga wysiłku na tej wysokości, ale panorama jest kompletna: Everest, Nupse, Lhotse, Pumori, Changtse, Ama Dablam i wiele innych ośnieżonych szczytów jak na dłoni. To najlepszy punkt widokowy na Everest dostępny bez wspinaczki technicznej. Po zejściu do Gorak Shep na późne śniadanie, rozpoczynamy długie zejście przez Lobuche i Dughla do Pheriche (4240m), gdzie czeka cieplejsze powietrze i spokój doliny.
Z Lobuche do Pheriche czeka nas 4-godzinny spacer w dół przez Dughla i Dughla La. Ścieżka prowadzi przez urocze małe letnie osady, by wreszcie dotrzeć do zielonych, nawadnianych pól w Pheriche (4240m), gdzie natura ponownie eksploduje kolorami i życiem. Opuszczamy lodową dzicz Khumbu.
Długi dzień zejścia z powrotem do Namche Bazaar. Schodzimy przez Pangboche z jego starym klasztorem, a następnie przez Tengboche, gdzie możemy na chwilę zatrzymać się przy słynnej gompie. Dalej ścieżka prowadzi w dół przez las rododendronów do Phunki Tenga, a potem strome podejście z powrotem do Namche. Z każdym krokiem powietrze staje się gęstsze, oddychanie łatwiejsze, a krajobraz bardziej zielony. Wieczorem w Namche możemy świętować udaną wyprawę w jednej z lokalnych piekarni czy restauracji.
Schodzimy w dół przez las sosnowy, żegnając się z Everestem i przekraczając kilka mostów na rzece Dudh Koshi. Mijamy coraz bardziej zieloną roślinność i uprawy wzdłuż wiosek Szerpów.
Poranny lot do Katmandu w kilkadziesiąt minut. W hotelu pierwszy prawdziwy prysznic smakuje jak luksus. Wieczorem wspólna kolacja i świętowanie.
Spokojny poranek na ostatnie zakupy w Thamelu i pożegnanie z miastem stup. Transfer na lotnisko i wylot do domu.
Możesz przedłużyć pobyt w Katmandu o dodatkowy dzień, aby zwiedzić dodatkowe atrakcje miasta: stupę Boudhanath, gdzie wiatr porusza modlitewne chorągiewki, Pashupatinath nad brzegiem Bagmati, Swayambhunath, gdzie wśród powiewających flag hasają wolno małpy, oraz Thamel, stare miasto z drewnianymi świątyniami. Koszt dodatkowego dnia: 100$ Cena obejmuje: Dodatkowy nocleg ze śniadaniem oraz zwiedzanie miasta.
Uwaga: Szczegółową listę sprzętu otrzymasz po potwierdzeniu rezerwacji. Część sprzętu można wypożyczyć lokalnie.
Marzec–maj i wrzesień–listopad oferują najlepszą pogodę i widoczność.
Wymagana dobra kondycja fizyczna i doświadczenie w trekkingu górskim. Przygotowanie: 2-3 miesiące regularnego treningu cardio (bieganie, rower, pływanie) oraz weekendowe trekkingu z plecakiem. Najważniejsza jest aklimatyzacja i spokojne tempo.



























































































